|
Jutro w Pracowni Zaczarowanej Piosenki odbędzie się specjalny pokaz piosenek, które uczestnicy przygotowali w czasie warsztatów. Wszyscy podeszli do sprawy bardzo poważnie i dziś przez cały dzień doszlifowywali swoje utwory.
Po porannej rozgrzewce tradycyjnie już finaliści rozeszli się na zajęcia indywidualne. Każdy jest na innym etapie pracy nad swoją piosenką, z czym innym ma problem i pracuje w nieco inny sposób. Dlatego dziś prawie wszystkie zajęcia odbywały się w „podwójnej” obsadzie instruktorskiej. Marta Kuszakiewicz „wpadała” na konsultacje na zajęcia koleżanek. Przysłuchiwała się temu, jak dany uczestnik śpiewa swoją piosenkę i „na gorąco” udzielała wskazówek odnośnie wymowy konkretnych słów. W przypadkach, kiedy nawarstwiło się sporo problemów uczestnik miał zaraz po zajęciach emisyjnych kolejną godzinę ćwiczeń logopedycznych.
Po kolacji rozpoczęło się śpiewanie… ale zespołowe. Na jutrzejszy pokaz Aneta przygotowuje piosenkę Andrzeja Zauchy „Masz przewrócone w głowie”. Wspólnie z instruktorkami, zrobiła z niej numer w stylu gospel. Hasło „gospel” oczywiście kojarzy się z chórem. Zatem pozostali uczestnicy warsztatów oraz cała kadra zostali wciągnięci do pracy nad wykonaniem tego kawałka. Kierownikiem chóru została Ania Ozner, sprawnie podzieliła Zaczarowaną Gromadę na głosy i zaczęła się ponaddwugodzinna próba. Okazuje się, że śpiewanie w chórze jest co najmniej tak samo trudne jak solowe.
Po takich emocjach i obciążeniu dla strun głosowych, przed zaśnięciem, odbyła się sesja ćwiczeń relaksacyjnych. Przy dźwiękach uspokajającej muzyki, szumu morza, wszyscy wykonywali ćwiczenia oddechowe i wizualizacyjne. Niektórzy zrelaksowali się tak skutecznie, że z kilku końców sali co jakiś czas słychać było pochrapywanie. Ze względu na jutrzejszy pokaz dziś wszyscy wyjątkowo wcześnie udali się do łóżek, bo jutro trzeba być w formie.
Liczba wyświetleń tekstu: 293
|