Uwaga!

Jeśli chcecie aby Zaczarowana Piosenka zabrzmiała w Waszej miejscowości, macie ochotę zaprosić Zaczarowanych Artystów do udziału w koncercie, festynie, festiwalu... szukacie wzruszeń i prawdziwych talentów... prosimy o kontakt!
Z radością ułatwimy spotkanie z naszymi utalentowanymi, Zaczarowanymi Ptaszkami!
Czekamy!
biuro.festiwalowe@zaczarowana.pl
tel. 0 22 547 87 91

Logowanie

 
Przypomnij hasło
Rejestracja w systemie

Dzień odpoczynku

Emocje po wczorajszym pokazie jeszcze długo nie chciały opuścić finalistów. Kadra zdecydowała, że po wysiłku, jakim było przygotowanie występu dla przetrenowanych i przeziębionych gardeł i krtani, Zaczarowanym należy się dzień odpoczynku.

Poranne zajęcia ograniczono do krótkiej rozgrzewki zaspanych mięśni. Później nauczycielki udzielały konsultacji indywidualnych chętnym, którzy mieli jakieś pytania odnośnie wczorajszego występu. Odbyło się także omówienie pokazu.

Ale największa niespodzianka czekała na Zaczarowanych… na portierni. Okazało się, że Janusz Wojtarowicz, zachwycony entuzjastycznym przyjęciem, z jakim grupa akordeonistów spotkała się wczoraj w Przegorzałach oraz poruszony do głębi atmosferą, którą roztacza Zaczarowana Piosenka, wczesnym rankiem przywiózł do hotelu dwanaście płyt Motion Trio. Każdy z uczestników warsztatów będzie mógł teraz zachwycać się niezwykłymi dźwiękami mistrzów akordeonu.

Wieczorem do Zaczarowanych przybył kolejny gość, Maja Sikorowska. Krakowska wokalistka, dorastając w rodzinie przesiąkniętej muzyką i duchem poezji, nie miała wyjścia, musiała stać się artystką. Zaczynała w Grupie Pod Budą, której liderem jest jej ojciec, Andrzej Sikorowski. W tym roku wydała płytę „Avra” – owoc współpracy z zespołem Kroke. Śpiewa na niej w ojczystym języku swojej mamy, po grecku.

– Pani Maja opowiadała nam o swojej fascynacji grecką muzyką – relacjonuje Klaudia Borczyk.  – O tym, że zawsze czuła bliskość z tą kulturą i bardzo chciała zaprezentować ją Polakom. To nie było proste, bo u nas nikt nie słucha takiej muzyki. Musiała nauczyć się walczyć, nie zrażać krytyką. Bardzo interesującym dla mnie wątkiem było także to, jak pani Maja opowiadała o tym, jak wciąż musi udowadniać, że nie jest tylko „córką swojego taty”; że ludzie wciąż ją do niego porównują. To było bardzo interesujące i długo potem na ten temat myślałam.

Oprócz rozmowy z młodymi wokalistkami, Maja Sikorowska spontanicznie zaśpiewała także kilka greckich piosenek, czym zachwyciła uczestników warsztatów.

– To była całkiem inna technika wydobywania głosu – opowiada Klaudia. – Szalenie mi się podobała i bardzo zaintrygowała. Umówiłyśmy się z Anetą, że gdy pani Maja będzie gdzieś blisko nas koncertować, na pewno się wybierzemy, żeby posłuchać, jak brzmi z zespołem.  

 

 

 

 


Wstecz Drukuj pdf Poleć stronę

Liczba wyświetleń tekstu: 187

Data ostatniej aktualizacji: 17.05.2012, godz. 22:16 :: Licznik odwiedzin: 878.481
2005-2012 Fundacja Anny Dymnej „Mimo Wszystko”