| To było dla mnie wielkie przeżycie, gdy widziałam, że cała sala wstaje i bije mi brawo. Przez chwilę zaniemówilam, bo byłam bardzo wzruszona – mówi Karolina. – A w dodatku pojechaliśmy wszyscy do Częstochowy, aby choć przez chwilę pobyć na Jasnej Górze. Zwiedziliśmy też szopkę bożonarodzeniową z żywymi zwierzętami. Wyprawa byla bardzo udana.
Jak donosi mama Karoliny – Dorota dziewczyny bardzo się ucieszyły, że dane im było się spotkać i starały się godnie reprezentować Zaczarowaną Rodzinkę. Nie ma nic piękniejszego niż wspólne przeżywanie radości ze Świąt.
Gratulujemy organizatorom, że przygotowali tak sympatyczną imprezę i dziękujemy w imieniu Eli i Karolinki za ciepłe przyjęcie i gościnność. |