|
O wielkości prawdziwego artysty decyduje nie tylko talent, ale i wielkie serce. Finaliści Festiwalu Zaczarowanej Piosenki, to osoby o szczerych, gorących sercach, wrażliwe na cierpienie drugiego człowieka, dlatego często i chętnie, jako wolontariusze, włączają się w akcje pomocy dla potrzebujących.
W minionych tygodniach Zaczarowani Finaliści wzięli udział w wielu przedsięwzięciach, w czasie których zbierano środki na pomoc najbardziej potrzebującym.
23 maja Kasia Nowak śpiewała, wraz z Katarzyną Szukalską, Wiesławą Stolarczyk-Polniak, Krzysiem Szymaszkiem i Łukaszem Baruchem Skonieckim, w Russowie koło Kalisza dla Przemka, młodego człowieka pogrążonego w śpiączce na skutek wypadku. Imprezę zorganizowali jego przyjaciele. Jak zapewnia Kasia, atmosfera była bardzo miła i pełna życzliwości, wokaliści spotkali się z niezwykle ciepłym przyjęciem. W czasie aukcji, która odbywała się w czasie koncertu, licytowano m.in. płyty Perfectu z autografami członków zespołu. Wszystko po to, by zebrać pieniądze na leczenie Przemka.
1 czerwca Agnieszka Rejtczak, Łukasz Żelechowski, Kamil Czeszel i Agata Zakrzewska wystąpili w filharmonii w Bydgoszczy, w koncercie na rzecz Szkoły dla Dzieci Niewidomych i Słabowidzacych przy ulicy Tynieckiej w Krakowie, która bardzo ucierpiała w czasie ostatniej powodzi.
– To był niesamowity łańcuch serc ludzi dobrej woli – opowiada Łukasz. – Zadzwoniłem w piątek, 21 maja do pani Joli Pisarskiej Bitoft – dziennikarki związanej z Ligą Kobiet Polskich, która co roku w grudniu organizuje koncerty w Bydgoszczy. Opowiedziałem jej w jak tragicznej sytuacji jest szkoła. Już w niedzielę, dwa dni później, było prawie pewne, że 1 czerwca odbędzie się koncert.
Łukasz, jak nikt inny, mógł zaświadczyć o tym, co powódź oznacza dla uczniów „Tynieckiej”. Sam jest wychowankiem krakowskiego ośrodka, do którego powrócił po studiach, jako nauczyciel informatyki.
– Sytuacja była dramatyczna – wspomina. – Zalało nam wszystkie pomieszczenia poniżej parteru, ponad 200 m kwadratowych. Zalało breilowskie podręczniki, studio nagrań, pianina w technikum stroicieli, pralnie, magazyny z pościelą. Wszędzie było po 2 m wody. Gdy woda opadła, wszystko nadawało się wyłącznie do wyrzucenia.
Dzięki życzliwości, z jaką prośba o pomoc Łukasza spotkała się w Bydgoszczy, zaledwie w ciągu tygodnia zorganizowano wielki koncert. W Filharmonii Pomorskiej wystąpiła Orkiestra Symfoniczna pod batutą Marka Czekały, artyści opery bydgoskiej i goście.
– Pierwsza część była „operowa”, druga „zaczarowana”, a w trzeciej grał doskonały, niewidomy klarnecista Marek Andruszewski. Wystąpił także zespół Żuki, a na samym końcu zespół wokalny z ośrodka na Tynieckiej „Cantito”, w którym śpiewa m.in.: Agnieszka Łozińska. To było takie podziękowanie z naszej strony dla Bydgoszczan. W ramach koncertu odbyły się także aukcje charytatywne. W sumie zebraliśmy ponad 23 tysiące złotych! Aż serce rosło, sala była pełna, a widzowie hojni i życzliwi! Są szanse, że pomoże nam także polonijna gazeta z Berlina. To niezwykłe, że tak wielu ludzi chce wyciągnąć do nas pomocną dłoń – kończy Żelechowski.
My wszyscy także możemy pomóc powodzianom. Cały czas działa linia SMS-owa, uruchomiona w czasie finału Festiwalu Zaczarowanej Piosenki przez Fundację Anny Dymnej „Mimo Wszystko”. Dochód z akcji przeznaczony zostanie na pomoc osobom niepełnosprawnym dotkniętym przez żywioł. Wystarczy wysłać SMS o treści POMOC DLA POWODZIAN na numer 74 711 (koszt 4,88 z VAT)!
 |
Agata Zakrzewska |
|
|
 |
Kamil Czeszel |
|
|
 |
Agnieszka Rejtczak |
|
|
 |
Łukasz Żelechowski |
|
Liczba wyświetleń tekstu: 437
|