|
Pierwszy dzień prób z muzykami. Dotychczas finaliści powtarzali swoje piosenki z gotowymi podkładami. Teraz nadszedł czas na ostatnie poprawki tempa i tonacji z muzykami, którzy towarzyszyć będą naszym wokalistom w sobotę na Rynku. Dla większości Zaczarowanych Ptaszków była to pierwsza współpraca z tak licznym zespołem muzycznym.
– Śpiewanie z takimi muzykami to prawdziwa przyjemność – z wypiekami na twarzy opowiada Grzesiek Batog. – Poczuć obok siebie obecność tylu osób, które będą ze mna na scenie... to pomaga walczyć z tremą. Odkąd się poznaliśmy, mniej boję się soboty.
Iwona Pierzchala również była pod wrażeniem. Nigdy nie śpiewałam z takim dużym bandem. To niesamowite, bo nagle czujesz, że muzyka żyje. Nie jest już tak, że dostosowujesz się do elektronicznego playbacku, który znasz na pamięć. Teraz nagle każde wykonanie jest niepowtarzalne. Jeden, inaczej zagrany dźwiek, zmienia wszystko! Twoje emocje, cały utwor!
Jeśli chodzi o wzbudzanie emocji to Iwona jest specjalistką :-) Na Rynku zaśpiewa jeden z największych polskich utworów – wieczny przebój Maryli Rodowicz „Niech żyje bal”.
– To jest bardzo piękna piosenka i bardzo trudno jest się z nią zmierzyć, bo tak jak nagrała ją pani Rodowicz, nie zaśpiewa już nikt. Tekst jest jednak tak piękny, niebanalny, że warto spróbować pokusić się o tę sztukę.
Trzymamy kciuki Iwona!
 |
Grzesiek w przerwie obiadowej dorwał się do perkusji |
|
|
 |
Iwona ma przed sobą nie lada zadanie. Zmierzy się z przebojem Maryli Rodowicz „Niech żyje bal” |
|
|
 |
Darek śpiewa „List do M”. Po prawej: Ela podczas próby |
|
|
Liczba wyświetleń tekstu: 779
|