Uwaga!

Jeśli chcecie aby Zaczarowana Piosenka zabrzmiała w Waszej miejscowości, macie ochotę zaprosić Zaczarowanych Artystów do udziału w koncercie, festynie, festiwalu... szukacie wzruszeń i prawdziwych talentów... prosimy o kontakt!
Z radością ułatwimy spotkanie z naszymi utalentowanymi, Zaczarowanymi Ptaszkami!
Czekamy!
biuro.festiwalowe@zaczarowana.pl
tel. 0 22 547 87 91

Logowanie

 
Przypomnij hasło
Rejestracja w systemie

„Ptaszki” w telewizji

Cała dwunastka finalistów 6. edycji Festiwalu Zaczarowanej Piosenki spędziła cały dzień w gmachu Telewizji Polskiej S.A. przy ulicy Woronicza. Rozpoczęliśmy przygotowania do wielkiego finału.

To była bardzo krótka noc po męczącym i pełnym emocji dniu. O 9.30 finaliści stawili się w gmachu Telewizji Polskiej. Dzisiejszy dzień poświęcony został na przygotowania do finału. Każdy z wokalistów odbywał najpierw spotkanie w cztery oczy z Anną Dymną. Taka spokojna rozmowa, po emocjonującym i szalonym dniu wczorajszym, pozwoliła na zbudowanie zaufania między finalistami i prezes Fundacji „Mimo Wszystko”. Anna Dymna to nie tylko główna „dyrygentka” festiwalowego „zamieszania”, ale także autorka scenariusza koncertów. Od tej rozmowy zależeć będą tematy, które jutro poruszone zostaną przed kamerami, w czasie nagrań filmowych wizytówek na czerwcowy koncert.

– Szalenie lubię te pierwsze spotkania z nimi – mówiła z uśmiechem Anna Dymna. – Niektórzy są zamknięci w sobie, troszkę nieśmiali. Mam teraz chwilę czasu, żeby spróbować ich ośmielić, lepiej poznać. To fantastyczne patrzeć, jak te bariery znikają i oni zyskują pewność siebie.

 

opis
 Armand w charakteryzatorni
 
opis
 Łukasz podczas „pudrowania” ;-)
 
opis
Nagrywanie krótkich wywiadów na naszą stronę
 
opis
Nagranie spota reklamującego koncert czerwcowy 

W sąsiednim pokoju każdy z uczestników przechodził metamorfozę dzięki Ani i Kasi, naszym stylistkom. Potem jeszcze charakteryzacja, ku zniesmaczeniu chłopaków, obowiązkowy „puderek na twarz” także dla płci brzydszej i można się udać do studia. Pod kierownictwem reżysera Mateusza Dzieduszyckiego i operatora Andrzeja Olichwiera, realizowano zdjęcia do zajawek, które promować będą krakowski koncert. „Zaczarowani” poznali tajniki „telewizyjnej magii”. Po kolei wchodzili do pomalowanego na niebiesko pomieszczenia i odgrywali rozmaite zabawne scenki wymachując zielonymi tablicami.

– To było bardzo śmieszne – opowiadała Klaudia. – Musieliśmy sobie wyrywać z rąk tę tablicę i udawać, że się o nią kłócimy. Potem była druga scenka, w której mieliśmy po prostu się miło uśmiechać, pozując z tą tablicą.

W ciągu najbliższych dni niebieską przestrzeń za artystami zespół grafików komputerowych wypełni zaczarowanymi animacjami. A w zielonych ramkach pojawią się gwiazdy, które towarzyszyć będą „Zaczarowanym” w finale.

Ci, którzy zdobyli już pierwsze aktorskie szlify, wędrowali piętro wyżej, gdzie udzielali pierwszy raz w życiu wywiadów przed kamerą. I choć w pierwszej chwili mikrofon i obiektyw nieco ich paraliżował, rozmowy wypadły znakomicie. Naprawdę zawodowo!


Wstecz Drukuj pdf Poleć stronę

Liczba wyświetleń tekstu: 571

Brak komentarzy
Data ostatniej aktualizacji: 27.01.2012, godz. 13:33 :: Licznik odwiedzin: 801.384
2005-2012 Fundacja Anny Dymnej „Mimo Wszystko”