|
Cała dwunastka finalistów 6. edycji Festiwalu Zaczarowanej Piosenki spędziła cały dzień w gmachu Telewizji Polskiej S.A. przy ulicy Woronicza. Rozpoczęliśmy przygotowania do wielkiego finału.
To była bardzo krótka noc po męczącym i pełnym emocji dniu. O 9.30 finaliści stawili się w gmachu Telewizji Polskiej. Dzisiejszy dzień poświęcony został na przygotowania do finału. Każdy z wokalistów odbywał najpierw spotkanie w cztery oczy z Anną Dymną. Taka spokojna rozmowa, po emocjonującym i szalonym dniu wczorajszym, pozwoliła na zbudowanie zaufania między finalistami i prezes Fundacji „Mimo Wszystko”. Anna Dymna to nie tylko główna „dyrygentka” festiwalowego „zamieszania”, ale także autorka scenariusza koncertów. Od tej rozmowy zależeć będą tematy, które jutro poruszone zostaną przed kamerami, w czasie nagrań filmowych wizytówek na czerwcowy koncert.
– Szalenie lubię te pierwsze spotkania z nimi – mówiła z uśmiechem Anna Dymna. – Niektórzy są zamknięci w sobie, troszkę nieśmiali. Mam teraz chwilę czasu, żeby spróbować ich ośmielić, lepiej poznać. To fantastyczne patrzeć, jak te bariery znikają i oni zyskują pewność siebie.
 |
|
Armand w charakteryzatorni
|
|
|
 |
|
Łukasz podczas „pudrowania” ;-)
|
|
|
 |
|
Nagrywanie krótkich wywiadów na naszą stronę
|
|
|
 |
|
Nagranie spota reklamującego koncert czerwcowy
|
|
W sąsiednim pokoju każdy z uczestników przechodził metamorfozę dzięki Ani i Kasi, naszym stylistkom. Potem jeszcze charakteryzacja, ku zniesmaczeniu chłopaków, obowiązkowy „puderek na twarz” także dla płci brzydszej i można się udać do studia. Pod kierownictwem reżysera Mateusza Dzieduszyckiego i operatora Andrzeja Olichwiera, realizowano zdjęcia do zajawek, które promować będą krakowski koncert. „Zaczarowani” poznali tajniki „telewizyjnej magii”. Po kolei wchodzili do pomalowanego na niebiesko pomieszczenia i odgrywali rozmaite zabawne scenki wymachując zielonymi tablicami.
– To było bardzo śmieszne – opowiadała Klaudia. – Musieliśmy sobie wyrywać z rąk tę tablicę i udawać, że się o nią kłócimy. Potem była druga scenka, w której mieliśmy po prostu się miło uśmiechać, pozując z tą tablicą.
W ciągu najbliższych dni niebieską przestrzeń za artystami zespół grafików komputerowych wypełni zaczarowanymi animacjami. A w zielonych ramkach pojawią się gwiazdy, które towarzyszyć będą „Zaczarowanym” w finale.
Ci, którzy zdobyli już pierwsze aktorskie szlify, wędrowali piętro wyżej, gdzie udzielali pierwszy raz w życiu wywiadów przed kamerą. I choć w pierwszej chwili mikrofon i obiektyw nieco ich paraliżował, rozmowy wypadły znakomicie. Naprawdę zawodowo!
Liczba wyświetleń tekstu: 571
|