Zaczarowani dali fantastyczny koncert. Jak opowiada rozemocjonowany Łukasz Baruch-Skoniecki: Najpierw Kasia ich rozruszała, potem my z Tomkiem wprowadziliśmy trochę zadumy i refleksji, a jak wszedł na scenę Grzesiek ze swoim syntezatorem i całym sprzętem, to już było szaleństwo. Śpiewaliśmy przeboje Budki Suflera, „Takie tango” i „Bal wszystkich świętych”, kiedy Grzesiek zaczął piosenkę Scorpionsów, cała widownia chwyciła się za ręce i w ruch poszły zapalniczki. Prawdziwe show!
Zachwyceni widzowie nie tylko oklaskiwali gorąco zaczarowanych piosenkarzy, ale nawet spontanicznie zorganizowali zbiórkę pieniędzy na konto budowy ośrodka Spotkajmy Się Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko”. Dziękujemy za gorące serca i entuzjastyczne przyjęcie naszych artystów.