O tych czerwcowych dniach na Rynku w Krakowie myślę przez cały rok jak o nieosiągalnym marzeniu. Wiem, że wielu z Was myśli podobnie. Od maja czyli od półfinałowych zmagań w Łazienkach warszawskich rośnie napięcie, spiętrzają się gorączkowe prace i przygotowania... znacie już ten stan! Ja też doskonale go znam. To wielka radość, ale również ciężka praca od świtu do nocy – czas kiedy we własnym domu jest się tylko gościem, ale dla takich chwil warto ponieść każdy wysiłek, znieść każdy stres. Nie ma bowiem drugich takich dni w których w jednym miejscu spotkałoby się tyle prawdziwych uczuć, wzruszeń, radości i emocji. Wszystko jest piękne, bo jest prawdziwe. Patrzyłam na Wasze zmagania, moi kochani Finaliści, na Waszą ogromną pracę, cierpliwość i wytrwałość z zachwytem i podziwem. Dzięki Wam na nowo przekonuje się, że kiedy człowiek włoży w coś bardzo dużo wysiłku, kiedy uruchomi w sobie radość – staje się wolny i piękny, może zdobyć każdy szczyt, obalić każdą barierę. Obserwowałam Waszą pracę podczas warsztatów przygotowawczych, patrzyłam na gwiazdy, które stojąc obok Was na scenie jaśniały najpiękniejszym światłem i śmiało mi się serce. Jest coś zaczarowanego w tym naszym Festiwalu. Trudno to nazwać, uchwycić, ale myślę, że to czujecie równie wyraźnie jak ja. Wasza energia i radość, Wasze zwycięstwa nad sobą, siła i odwaga udziela się wszystkim... Pozwala zastanowić się nad prawdziwym pięknem i tym co w życiu ważne. Sprawiacie, że stajemy się lepszymi ludźmi, że chcemy nimi być. Jesteście czarodziejami! Dziesiątki gwiazd na całym świecie marzą o tym, aby porwać tłumy, Wy potraficie to robić. W te zaczarowane dni patrzyłam na tysiące ludzi zgromadzonych na krakowskim rynku i widziałam ich spontaniczne reakcje pełne radości i ciepła. Odebrałam też wiele dobrych słów od telewidzów po emisjach naszych koncertów i chcę Wam w imieniu tych wszystkich osób podziękować – stworzyliście planetę na której każdy może być sobą. Na której nikt nie wstydzi się uczuć, słabości, bezsilności. Na której ludzie mogą na siebie liczyć i się nie zawiodą, bo na tej planecie nikt nie jest sam. Zawsze obok jest drugi człowiek!
Nasza zaczarowana, rozśpiewana rodzina jest coraz większa. Już 25 osób zdobyło statuetki Zaczarowanego Ptaszka. Ale rodzinę tworzą nie tylko laureaci. Nie byłoby naszego festiwalu bez osób, które wysyłają do nas swoje zgłoszenia. Choć wiadomo od początku, że do finału może dojść tylko dwanaście osób, że rywalizacja jest z roku na rok ostrzejsza, a poziom coraz wyższy, że w jury siedzą najwybitniejsi znawcy piosenki i oceniają sprawiedliwie i surowo... To Wy macie odwagę podjąć wyzwanie. Nic Wam nie przeszkadza: to że nie widzicie tak jak my, że poruszacie się na wózkach, że jesteście mniejsi wzrostem – jesteście wyjątkowi i wspaniali! Wierzę, że udział w każdym etapie naszego konkursu jest dla Was ważnym doświadczeniem i sprawdzianem. Jestem całe życie aktorką i wiem jak smakują porażki i zwycięstwa... ale nikt mi nigdy nie zabierze radości z samej pracy i walki o zwycięstwo. Wam również nikt tego nie odbierze. Walczcie o swoje marzenia. Walczcie o siebie moi wyjątkowi wokaliści! Z serca dziękuję też Waszym opiekunom, rodzicom, nauczycielom, przyjaciołom. Wiem ile każdy z nich włożył serca w to przedsięwzięcie, bez ich pomocy naprawdę trudno by było Zaczarowanym Ptaszkom dolecieć do Krakowa. Dziękuję, że byli z nami!
A GWIAZDY?! Jesteście wspaniali i kochani, a przy tym tak bardzo zwyczajni i po ludzku życzliwi. Dajecie siłę, odwagę... mówicie: „Nie bójcie się, jesteśmy tuż obok!”. Jesteście takimi zaczarowanymi różdżkami dzięki którym możliwe są czary. Dziękuję Wam za zaufanie, za obecność, za poświęcony czas!!!
W Zaczarowanej Rodzinie jesteście najukochańszymi Mamami i Tatusiami. Dzięki Wam i przy Waszej pomocy na świat wylatują rozśpiewane pisklęta. Dziękuję Natalce Kukulskiej, Kasi Cerekwickiej i Halince Młynkowej... Grzesiowi Markowskiemu, Andrzejowi Sikorowskiemu i Szymonowi Wydrze. Pamiętam wszystkie Wasze słowa i bardzo Wam za nie dziękuję. Chcę, abyście wiedzieli że to one dodają mi sił w chwilach zwątpienia i zmęczenia.
Dziękuję Irence Santor, która od początku jest z nami... niezawodna, zawsze uśmiechnięta. Irenko! Jesteś nie tylko opiekunem duchowym ale i naszym najlepszym Przyjacielem, Doradcą, Królową Zaczarowanej Piosenki.
W IMIENIU WSZYSTKICH UCZESTNIKÓW I ORGANIZATORÓW – DZIĘKUJĘ!!!
A JURY? Co roku oceniają nas najwięksi fachowcy, znawcy, artyści. Jaki festiwal miał taka Siódemkę Mistrzów jak nasza Zaczarowana Piosenka? Ewa Błaszczyk, Danusia Grechutowa, Ela Zapendowska, Zbyszek Preisner, Zbyszek Hołdys, Jan Kanty Pawluśkiewicz, Jacek Wójcicki... Każdy z nich robi to całkiem bezinteresownie. Choć nie mają łatwego zadania. Kochani Jesteście naszą dumą i siłą!!!
A MUZYCY?! Dziękuję wszystkim muzykom z Kameleona, którzy pod kierunkiem Radka Kiszewskiego pracują od świtu do późnej nocy, by wszystko grało i śpiewało. Dziękuję Naszym „paniom od śpiewu” – Asi Lewandowskiej, Aurelii Luśni-Stankiewicz i Marcie Kuszakiewicz, że wydobyły z naszych finalistów najpiękniejsze dźwięki i uczucia.
NO I TVP! Dziękuje szefom i wszystkim pracownikom telewizji, kamerzystom, realizatorom, dzięki Wam nasza piosenka może trafić do każdego domu!
Dziękuję pracownikom Fundacji Mimo Wszystko, którzy wiele miesięcy gromadzą środki i przygotowują wszelkie zezwolenia, uruchamiają wszystkie siły, by powstał zaczarowany dzień.
Dziękuję współorganizatorom, darczyńcom, wszystkim życzliwym ludziom, którzy są z nami.
Dziękuję Marcie Kądzieli i Mateuszowi Dzieduszyckiemu, którzy są współautorami całego przedsięwzięcia i wkładają w nie całe swoje serca.
DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM, KTÓRZY SĄ Z NAMI I RAZEM Z NAMI ZMIENIAJĄ ŚWIAT!
Festiwal w tym roku był dla mnie jak sen, jak najpiękniejsze marzenie. Sprzyjało nam wszystko... natura, ludzie, dobre anioły! Te dni dały mi siłę, by już teraz myśleć o piątej edycji. Mam nowe pomysły i marzenia. Chce mi się śpiewać – życie jest piękne mimo wszystko!!! Do zobaczenia za rok KOCHANI!
Anna Dymna