W repertuarze znalazły się piosenki Seweryna Krajewskiego, koncert poprowadziła znana aktorka – pani Ewa Gorzelak, a artystom (wśród nich, oprócz Darka, znaleźli się m.in.: Agnieszka Rejtczak, Robert Rumak i Kamil Czeszel) towarzyszyła orkiestra pod batutą Zbigniewa Górnego!
Zaczarowani wokaliści zachwycili wszystkich. Maestro Górny był pod ogromnym wrażeniem głosu Darka – opowiada pani Jolanta Pisarska Bitoft – organizatorka wydarzenia – Mówił o nim: „przecież ten głos, to nowy Krajewski!”. Z różnych przyczyn Darek nie mógł przyjechać na wszystkie próby, baliśmy się jak sobie poradzi, a okazało się, że rzucił wszystkich na kolana. Jego „Nie spoczniemy” to była totalna rewelacja! Niezwykły głos i profesjonalizm!
Do swoich wspomnień uśmiecha się także Kamil. – Jak wszystkie dobre piosenki, mój kawałek, czyli „Była to głupia miłość”, to piosenka o uczuciach, o miłości. Tylko z taką smutną nutką. – Dla młodego wokalisty praca z taką orkiestrą była wielkim przeżyciem. – Byli wspaniali! To nie było moje pierwsze spotkanie z tak dużym zespołem, ale to jest zawsze coś bardzo imponującego.
Na finał wszyscy uczestnicy koncertu wykonali pastorałkę „Ten jeden dzień w roku”. Na ich głowy spadł prawdziwy śnieg – rzecz w operowej sali niezwykła. Duch Świąt na dobre zadomowił się nad sceną.
A potem widownia zaintonowała „Remedium”, wielki hit, który pan Krajewski napisał dla Maryli Rodowicz. I śpiewała jeszcze długo po tym, jak ukłonili się ostatni artyści.
To było coś przepięknego – podsumowuje pani Jola – Niesamowicie emocjonujące! Rada Miasta chce powtórzyć ten koncert, tak by naszych artystów mogli posłuchać wszyscy mieszkańcy. Mam nadzieję, że nam się uda. Może już niedługo...