Festiwal Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty - wersja tekstowa


strona główna




Aktualności - | O festiwalu - | Zaczarowana strefa - | Zaczarowane koncerty - | Kontakt - |


Kasia przed Mistrzem - wersja graficzna tekstu

Załączniki do tekstu
[JPG] Kasia na Festiwalu Cichosza
[JPG] Rozśpiewani Jurorzy


– Z wczesnego dzieciństwa pamiętam winylowe płyty zespołu „Pod Budą”, których słuchali moi rodzice – wspomina Kasia Nowak. – Miałam okazję poznać kilku moich wielkich mistrzów, a nawet z nimi zaśpiewać w duecie, tak jak śpiewałam z panem Wodeckim czy z panem Bajorem. Ale być ocenianą przez kogoś, kto jest dla mnie wielkim artystycznym autorytetem, to zupełnie co innego.

 Tymi słowami młoda wokalistka rozpoczyna relację z Dolnośląskiego Festiwalu Poezji Śpiewanej „Cichosza”, który odbył się 21 lutego w Lubińskim Centrum Kultury „Muza”.

– Poezja śpiewana od zawsze była bardzo bliska memu sercu, dlatego postanowiłam, że ponownie wystartuję w eliminacjach do tego festiwalu. Drugi raz udało mi się zdobyć wyróżnienie, co samo w sobie jest wielką radością, ale ten występ był bardzo szczególny.

Do organizatorów Kasia przysłała dwie propozycje: „Jeśli nie napiszę” autorstwa Tadeusza Kroka, oraz jedną ze swoich ulubionych piosenek „Ani ust, ani słów”, z repertuaru grupy „Pod Budą”, autorstwa Andrzeja Sikorowskiego. Jako jedna z zaledwie ośmiorga najlepszych została zakwalifikowana do przesłuchań festiwalowych.

– Dopiero po przyjeździe na miejsce, w momencie, gdy rozpoczynały się konkursowe kwalifikacje, dowiedziałam się, że w Jury zasiadają artyści grupy „Pod Budą": Maja Sikorowska i Marek Tomczyk, a przewodniczy mu… lider zespołu, Andrzej Sikorowski! On zawsze był dla mnie wzorem. Uwielbiam jego piosenki! Ma przepiękne, prawdziwie poetyckie teksty. I tyle dystansu do świata i samego siebie! W chwili, gdy dowiedziałam się, że będę przed nim śpiewać, w dodatku piosenkę, którą napisał, poczułam, że mam niesamowitą tremę.

– W sumie zawsze mówi się, że nieważna jest wygrana, tylko uczestnictwo w konkursie – kontynuuje Kasia. – Jednak tym razem bardzo zależało mi, żeby dobrze wypaść. Chciałam dać z siebie wszystko i żeby panu Andrzejowi spodobała się moja interpretacja. Nie chciałam rozczarować artysty! Mimo ogromnej tremy – Kasia przysięga, że nagle przestała być pewna nawet tego, czy poradzi sobie z akompaniamentem, choć przecież ukończyła szkołę muzyczną w klasie gitary – poszło jej wyśmienicie. Zakwalifikowano ją do udziału w uroczystej Gali jako jedną z 4 szczęśliwców!

– Zauważyłam, że coraz więcej ludzi świetnie śpiewa i bardzo poważnie podchodzi do tego typu konkursów – opowiada Kasia. – Każdy uczęszcza na lekcje śpiewu do Domu Kultury albo ma jakieś zajęcia z emisji głosu. Poziom był bardzo wysoki, prawdziwa rywalizacja! Zatem ogromnym wyróżnieniem było dla mnie samo uczestnictwo w Gali. Najbardziej dumna jestem jednak z tego, że Jurorzy poprosili mnie, bym wykonała w czasie tego występu właśnie „Ani ust, ani słów” – ich piosenkę. – Po występie Kasi na scenę wyszli wszyscy pozostali finaliści. – Maja Sikorowska gratulowała im serdecznie. – Pan Andrzej podszedł do Kasi.
– Podziękował mi, że wybrałam utwór przez niego napisany i życzył mi dalszych sukcesów! Wiem, że może to z mojej strony nieskromne, ale mówię to głośno: Jestem bardzo dumna, że ktoś, kogo tak bardzo szanuję, stwierdził, że dobrze zaśpiewałam! Tym bardziej, że to jego utwory kołysały mnie w dzieciństwie.

Po Galowym koncercie, który zakończyło wręczenie Grand Prix oraz trzech wyróżnień, z których pierwsze otrzymała Kasia, zaśpiewali pan Andrzej Sikorowski z córką. Maja ubarwiła występ, śpiewając kilka utworów po Grecku. Było pięknie i poetycko!

– Bardzo się cieszę, że się odważyłam – kończy wokalistka – bo musimy śpiewać na takich imprezach, nie powinniśmy ograniczać się jedynie do imprez i przeglądów dla osób niepełnosprawnych. Byłam jedyną niewidomą osobą wśród uczestników i nikt nie robił z tego wielkiej sensacji. Było po prostu miło i pozytywnie.

Gratulujemy Kasi! Pozdrawiamy i kłaniamy się nisko panu Andrzejowi! A wszystkich sympatyków Kasiowych ballad przy gitarze, zapraszamy już 7 kwietnia do Warszawy! W siedzibie PZN przy ul. Konwiktorskiej, Kasia zaprezentuje swój solowy recital „Spotkanie z poezją śpiewaną”.

 


27 lutego 2009

Zawartość działu

| Bieżące |

| Archiwum |


|Level Triple-A conformance icon, W3C-WAI Web Content Accessibility Guidelines 1.0| Valid XHTML 1.0!| Valid CSS!|

ostatnia aktualizacja serwisu: 17.05.2012
liczba osób, które odwiedziły nasz serwis: 881.701


Festiwal Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty - wersja tekstowa
redakcja serwisu

© 2005-2012 Festiwal Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty - wersja tekstowa.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Przy wykorzystywaniu materiałów wymagane jest podanie źródła.