Festiwal Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty - wersja tekstowa


strona główna




Aktualności - | O festiwalu - | Zaczarowana strefa - | Zaczarowane koncerty - | Kontakt - |


Muzyczna podróż na kraniec świata - wersja graficzna tekstu

Załączniki do tekstu
[JPG]
[JPG]
[JPG]
[JPG]


„Nie straszna zima gdy serca gorące”, takie motto przyświecało kolejnemu spotkaniu przyjaciół w Przystani. 28 lutego Schron Kultury w Poznaniu znowu zapełnił się po brzegi, a wierna schronowa widownia gorąco oklaskiwała artystów. Jak zawsze było pięknie, malowniczo, a do tego różnorodnie. Bo niezwykły projekt Stowarzyszenia Przystań, zakłada zderzenie ze sobą bardzo różnych gatunków sztuki.

Koncert otworzyli gospodarze, czyli pan Waldemar Antczak – muzyczny kierownik cyklu, wraz z przyjaciółmi. Pan Waldemar napisał jesienią piękny utwór pt. „Dolina Pełna Słońca” – motyw przewodni spektakli nawiązuje do budowanego przez Fundację „Mimo Wszystko” ośrodka w Radwanowicach. Właściwie wszyscy przyjaciele Przystani znają go już na pamięć, zatem zgodny chór zabrzmiał donośnie.

Potem koncert ogarnęły klimaty wyspiarskie… prawie dało się słyszeć szum morza i wiatru tańczącego w koronach palm kokosowych. To wszystko za sprawą zespołu „Weekend”. Dwóch wesołych młodzianów – bracia Triceps (Luxus i Remax) zaśpiewali wiązankę letnich hitów, ze sztandarowym songiem na cześć wyspy Bali.

W atmosferę nowojorskich klubów przenieśli nas Agnieszka i Przemek z duetu „Magnus”. Wykonali niezapomniane przeboje z pogranicza jazzu, soulu i muzyki rozrywkowej. Gdy śpiewali „Walking in Memphis” na scenie, za kulisami towarzyszył im zgodny chórek, tak głośny, że czasem należało się nawet obawiać o to, czy aby nie zagłusza wykonawców. Zwłaszcza, że kto jak kto… ale Łukasz Żelechowski ma głos taki, od którego drżą szyby w oknach. To właśnie nasz ulubiony góral z Krakowa reprezentował Zaczarowaną tym razem. Oprócz niego występowała – laureatka III edycji Festiwalu – Justyna Adamska.

– Bardzo się cieszę, że mogę być tu z wami i porwać was ku turniom i dolinom – tak zaczął swój występ Łukasz. Piosenka tym razem powiodła widzów w podróż na Podhale. Wierny fan Jędrka Brandstattera zaprezentował recital, złożony z piosenek grupy „Hawrań”, a także tradycyjnych góralskich przyśpiewek. Wszystko w pięknych aranżacjach, które płynęły z jego przenośnego komputera, który wcześniej błyskawicznie podłączył do instrumentu klawiszowego. Trzeba było widzieć zdumione miny widzów, gdy zobaczyli jak ten niewidomy od urodzenia chłopak, sprawnie manipuluje klawiszami i wtyczkami. A gdy już wszyscy byli pod wrażeniem donośnego głosu Łukasza, on wyjął swoją „tajną broń” – bandurę. Ten unikalny instrument ukraińskich bardów oczarował wszystkich. Tkliwe i romantyczne tony, rodem z bezkresnych połonin wytyczyły kolejny kierunek muzycznej podróży.

Takie góralsko-ukraińskie klimaty to żywioł Łukasza, zwłaszcza jeśli u boku ma przyjaciółkę – Justynę. Nie trzeba było jej długo namawiać. Radośnie wskoczyła na scenę i towarzyszyła mu w kilku utworach.
– Nie wiem skąd mi się wzięła ta fascynacja „góralszczyzną” – śmieje się Justyna. – Może stąd, że wszyscy przyzwyczaili się do tego, że Adamska śpiewa takie smutne, rzewne piosenki – snuje. – Ja też się do tego przyzwyczaiłam i bardzo to lubię. Ale czasem tęsknię za tym, żeby się tak z całego serca „wydrzeć”. A w góralskich piosenkach trzeba „huknąć”. – Gdy zaczarowana para „huknęła”, przerażony akustyk maksymalnie wyciszył mikrofony, z obawy o stan sprzętu.

Justyna zaprezentowała solo także wiązankę swoich ulubionych piosenek. Utwór „Od nocy do nocy” z filmu „Noce i dnie” sprawił, że wiele dam na widowni miało podejrzanie błyszczące oczy.

Koncert zakończyła prawdziwa owacja. Jednak nie był to finał niezwykłej podróży. Łukasz nie tylko śpiewa o górach, lecz także jest prawdziwym taternikiem. We wrześniu ubiegłego roku, brał udział w szalonej wyprawie na Dach Czarnego Lądu! W czasie tradycyjnej agapy, czyli pokoncertowego spotkania przy kawie, opowiadał o tej przygodzie. Zaprezentował także zdjęcia oraz film dokumentujący zdobywanie Kilimandżaro. I choć przy tej projekcji odrobinkę zawiodła technika, wystarczyło zamknąć oczy i wsłuchać się w opowieść Łukasza, by razem z nim wdrapywać się na szczyt.

Dziękujemy wspaniałym artystom i cudownej widowni. A już 27 marca w Poznaniu wielkie święto, bo Zaczarowaną Piosenkę reprezentować będzie, nie tylko Karolinka Sawka, laureatka III edycji Festiwalu w kategorii dzieci, lecz sama… Pani Ania Dymna! Prezes Fundacji „Mimo Wszystko” gościć będzie w Schronie, na specjalne zaproszenie Stowarzyszenia! Nie obiecujemy, że zaśpiewa… ale z pewnością będzie to znakomity wieczór, pełen niespodzianek! 


10 marca 2009


Zawartość działu

| Bieżące |

| Archiwum |


|Level Triple-A conformance icon, W3C-WAI Web Content Accessibility Guidelines 1.0| Valid XHTML 1.0!| Valid CSS!|

ostatnia aktualizacja serwisu: 17.05.2012
liczba osób, które odwiedziły nasz serwis: 881.701


Festiwal Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty - wersja tekstowa
redakcja serwisu

© 2005-2012 Festiwal Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty - wersja tekstowa.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Przy wykorzystywaniu materiałów wymagane jest podanie źródła.