Było bardzo elegancko i przygotowano masę atrakcji – opowiada młoda wokalistka. – Był grill, można było przejechać się na kładzie, zorganizowano pokaz motolotni. I choć w południe było deszczowo, pod wieczór pogoda coraz bardziej sprzyjała. Organizatorzy przygotowali także aukcję obrazów, a pieniążki postanowili wpłacić na rzecz Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko”.
Organizatorzy prócz strawy dla ciała przygotowali także ucztę dla ducha. Koncert pani Grażyny Zawiślak-Dolny – primadonny Opery Krakowskiej i pana Iwo Orłowskiego – solisty Teatru Muzycznego w Łodzi, którzy przypomnieli najpiękniejsze arie operetkowe i musicalowe. – Mam lekką tremę przed każdym występem, a śpiewanie przed tak znakomitymi osobami, było dodatkowym wyzwaniem – mówi Zuzia – ale trzeba było jakoś tę tremę pokonać.
Zaśpiewała piosenkę „Jedyne co mam” Czerwonego Tulipana i „Oczy tej małej”, którym to utworem rok temu wyśpiewała 2 miejsce na krakowskim Rynku. Ten utwór szczególnie wzruszył pana Orłowskiego. Także pani Zawiślak-Dolny pochwaliła Zuzię. – To było już nasze drugie spotkanie. Pierwszy raz byłam na koncercie pani Grażyny, żeby posłuchać jak wspaniale śpiewa. Nawet poprosiłam ją wtedy o wpis do pamiętnika. A teraz, występowałam na tej samej imprezie co ona – opowiada z uśmiechem Zuzia. – To niesamowite!