To bardzo miłe spotkania – mówi młoda artystka – okazja do zaprezentowania własnego dorobku, zdobycia nowych doświadczeń, a także do poznania w tych szacownych murach, wielkich postaci polskiej sceny. Tym razem oprócz mnie, do występu wokalnego zaproszony został Rafał Poppe z Łodzi, a także Wielka Dama polskiego teatru – pani Irena Kwiatkowska. Poznanie jej było dla mnie niezwykłym przeżyciem. Miałam okazję porozmawiać z nią przed spektaklem, bo miałyśmy wspólna garderobę. Wspomniałam pani Irenie, że była jednym z „głosów mojego dzieciństwa”, bo ukochaną kasetą, którą puszczali mi rodzice, była czytana m.in.: przez nią wersja „Plastusiowego Pamiętnika”. Uwielbiałam tę historię! Gdy wspomniałam o tym aktorce, bardzo się wzruszyła.
Koncert, w reżyserii pana Leszka Plocha, uświetnił monolog w wykonaniu pani Ireny Kwiatkowskiej i krótkie wystąpienie rektora jednej z warszawskich uczelni, na temat resocjalizacji przez sztukę. Kasia zaśpiewała 6 utworów, które spodobały się tak bardzo, że posypały się na nią kolejne zaproszenia na koncerty. Zatem niech ci, którzy przegapili tym razem występ Kasi Nowak się nie martwią. Wszystko wskazuje na to, że już niedługo znowu zaśpiewa w stolicy.