To było bardzo ciekawe doświadczenie, a atmosfera po prostu przemiła – rozpoczyna relację z Poznania Mariusz. – Gościem specjalnym, jeśli mogę go tak nazwać, był dominikanin Ojciec Dariusz Godawa, który od wielu lat pracuje na misji w Kamerunie. Towarzyszyła mu Jacky Dangana, jeszcze do niedawna wychowanka Domu Dziecka prowadzonego przez polskiego misjonarza, teraz studentka Uniwersytetu Łódzkiego! – Ojciec Darek opowiadał o swojej niełatwej pracy, sytuacji dzieci w często okrutnej rzeczywistości Kamerunu. Otworzyli wspólnie wystawę obrazków dzieci z sierocińca w Bertoua, które można wciąż jeszcze kupić w siedzibie Stowarzyszenia. – Jego opowieść była jednocześnie interesująca i bardzo poruszająca – wspomina Mariusz. – W Kamerunie prawo dopuszcza małżeństwa poligamiczne. W takiej rodzinie, gdzie jest kilka żon, rodzi się na przykład ponad dwadzieścioro dzieci. Powiedzmy jedno albo dwoje z nich, gdy ma szczęście, pójdzie do szkół, będzie się uczyć. Inne są po prostu wykorzystywane do pracy. Jacky to jedna z naprawdę niewielu osób, którym uda się zdobyć wyższe wykształcenie. Dziewczyna naprawdę docenia szansę, jaką dał jej los, stawiając na drodze Ojca Darka.
Nie należy zapominać, że wieczory w Poznańskim Schronie to przede wszystkim spotkania muzyczne. Grześ spełnił swoje marzenie i oprócz popisu wokalnego zagrał także popisowy numer na perkusji!
Ja zaśpiewałem 5 piosenek, wśród nich „Jawę” Ryszarda Rynkowskiego oraz jeden numer „Kroków”. – Co to „Kroki”? To zespół, w którym na co dzień śpiewa Mariusz! – Marzy mi się, żeby kolejne koncerty grać już z nimi. Bo to jednak pokazanie się od zupełnie nowej strony. Covery śpiewam od dawna, a zaprezentowanie własnego repertuaru, to przejście na zupełnie inny poziom. Na razie zespół pracuje głównie nad materiałem na płytę, ale jest już do niej bliżej niż dalej! – uśmiecha się Mariusz. A to nie jest jego jedyny projekt. Rozśpiewany Laureat Zaczarowanej Piosenki rozpoczął właśnie współpracę z kolejnym zespołem, z Jeleniej Góry, z którym wspólnie przygotowuje piosenki Skaldów. – Kto wie, może z nimi też uda się pokoncertować…
Trzeba podkreślić, że bardzo ciekawie zaprezentowali się także muzycy zaproszeni przez Stowarzyszenie Przystań! – relacjonuje Trzeciak. – Oprócz nas wystąpił zespół The Yellow Stage, ze świetną wokalistką Anią Sitkiewicz, oraz duet skrzypcowo-fortepianowy – Joanna Olejnik i Marcin Książek. Zagrali świetnie! Wieczór uzupełniła także prezentacja wierszy Waldemara Antczaka, a zakończyły długie rozmowy z Ojcem Darkiem i Jacky. – To był bardzo udany wieczór – podkreśla z uśmiechem Mariusz.