Wygrana w V edycji Festiwalu Zaczarowanej Piosenki nie zmieniła życia Marty w jakimś drastycznym stopniu. Laureatka dalej studiuje, uczy się, śpiewa i rozwija swoje muzyczne pasje. Pasje, które przybierają coraz bardziej interesujące barwy i kształty.
„Pchełki” pracują nad płytą! – mówi z dumą Marta Rogalska.
Jej zespół, wygrywając zeszłoroczny Festiwal Radio Waves w Piszu, wpadł w oko Tymonowi Tymańskiemu, właścicielowi wytwórni „Biodro Records”. Znany muzyk zdecydował się wydać płytę utalentowanych „Pchełek”. – Zaplanowaliśmy premierę na lipiec, ale już teraz wiem, że nie uda nam się zdążyć, więc przesuwamy ją na jesień. Zwłaszcza, że od początku sierpnia do końca września jesteśmy „wyłączeni”, bo wyjeżdżamy do Danii! – dodaje
Jakie są przyczyny inwazji „Pchełek” na piękny kraj Andersena? Międzynarodowy projekt teatralny, do uczestnictwa w którym zaproszono pierwszy na świecie zespół hopsiupowy!
– Będziemy pracować na muzyką do spektaklu, który przygotowuje teatr tańca z Kopenhagi! – opowiada wokalistka. – Już nawet zabraliśmy się za komponowanie, bo część materiałów musi być gotowa, gdy znajdziemy się w Danii. Wyjeżdżamy na początku sierpnia, a od końca sierpnia do 18 września mamy codziennie spektakle. Z całego projektu powstanie film, który będzie pokazywany na całym świecie.
Zaproszenie do tej współpracy było dla Marty prawdziwą niespodzianką. W skrzynce mailowej znalazła list z Danii z propozycją współpracy
– Ostatnio osoba, która go wysłała, zapytała mnie, jaka była moja pierwsza myśl – opowiada Marta. – Przyznałam się, że w pierwszej chwili pomyślałam, że to „spam” i chciałam skasować maila. Nie wierzyłam, że to jest możliwe, że – ot tak – obcy ludzie z dalekiego kraju mogą chcieć z nami pracować. Na początku organizatorzy byli w kontakcie z kilkoma grupami muzycznymi, ale w końcu zdecydowali się na nas. Ten projekt jest bardzo międzynarodowy, właściwie każdy z zaangażowanych artystów jest innej narodowości. Strasznie się cieszymy na tą współpracę!
Dodatkowo przed „Pchełkami” rysują się możliwości samodzielnych koncertów w Kopenhadze i okolicach. To dodatkowa okazja do podbicia duńskiej publiczności. Trzymamy kciuki!