To było bardzo miłe doświadczenie – opowiada Ola. – Organizatorka tego wydarzenia przypadkiem usłyszała o mnie kiedyś, jak śpiewałam na wieczorze karaoke. Po prostu słyszała mój głos i zaproponowała mi występ na imprezie, którą przygotowuje. Zaśpiewałam 8 piosenek, głównie z repertuaru pani Hanny Banaszak.
Ola wykonała m.in.: „Tak bym chciała kochać już”, „Żegnaj kotku”, „Ja dla pana czasu nie mam” oraz „Sambę przed rozstaniem”. Bardzo szczególnie wspomina wykonanie tej ostatniej piosenki.
„Sambę…” śpiewałam ostatnio 3 lata temu, w czasie półfinału Festiwalu Zaczarowanej Piosenki. Potem odłożyłam ten numer „do magazynu”. Teraz do niego wróciłam. Zmieniłam się przez ten czas, dorosłam i nagle zupełnie inaczej mi się go śpiewało. Sama siebie zaskoczyłam.
Ola twierdzi, że zmieniły się jej gusta muzyczne, wzorce.
Teraz najchętniej śpiewam jazz, ale zaczęła mnie fascynować także muzyka bardziej mroczna, off-owa. Fascynuje mnie twórczość Renaty Przemyk czy Kasi Nosowskiej, ostatnio odkryłam Nicka Cave’a.
Po ukończeniu szkoły średniej, Ola konsekwentnie dąży w kierunku realizacji swoich marzeń. Chce stworzyć zespół, znalazła już chętnego do współpracy gitarzystę i pianistę. Szuka reszty składu. Przygotowała pierwszy własny recital złożony z piosenek Renaty Przemyk. I co najważniejsze od października zostanie studentką Akademii Muzycznej im. G. i K. Bacewiczów w Łodzi!
Serdecznie gratulujemy Oli i trzymamy kciuki za Jej dalszą muzyczną drogę!