– To było bardzo miłe wydarzenie – wspomina Łukasz. – Na tegorocznych „Zaczarowanych Jajach” podeszła do mnie p. Hanna Śpiewak, dyrektor szkoły Karolka Tomasiaka i zaprosiła mnie do udziału w tygodniu integracji na terenie placówki. Okazało się, że odbywa się tam wielki koncert piosenek Majki Jeżowskiej, śpiewają całe klasy, strasznie to miłe i sympatyczne. Ja zostałem zaproszony do zaśpiewania czegoś na koniec. Miałem wykonać jeden utwór, ale dzieciaki tak fajnie zaczęły się bawić, że zaśpiewałem… trzy!
Łukasz na tę okazje wybrał wielkie przeboje, m.in.: „Szczęśliwego Nowego Yorku”, z repertuaru Artura Gadowskiego i Marka Kościkiewicza, oraz „Całuj mnie” Piersi. Nic dziwnego, że młoda widownia rozszalała się i roztańczyła. Niezwykłość tego spotkania kryła się jednak gdzieś indziej.
– Zachwyciło mnie to, jak bardzo te dzieciaki były otwarte i nieskrępowane, wszystkie – od zerówkowiczów do nastolatków z klas szóstych. Od początku nie miały oporów, traktowały mnie jak „swojaka”. Zarówno w czasie koncertu, jak i potem, na spotkaniu na temat integracji, które odbyłem z najstarszymi klasami. Byłem zaskoczony i zbudowany sposobem, w jaki ono przebiegło. Miałem okazję kilkakrotnie wcześniej spotykać się z młodzieżą. Pierwszy raz miałem takich rozmówców, którzy czuli się zupełnie swobodnie, dzięki czemu i mnie było dużo łatwiej. Nie wstydzili się, tylko pytali szczerze o to, co ich ciekawiło, nawet gdy były to trudne, osobiste pytania na przykład o to, jak czułem się, gdy dowiedziałem się, że stracę wzrok. W rezultacie oni się dowiedzieli sporo o mnie, a mnie pokazali, że z młodymi ludźmi można naprawdę otwarcie porozmawiać.
– To jest szkoła integracyjna – kontynuuje Łukasz. - Dzięki temu, że od małego dzieciaki obcują w niej z rówieśnikami zmagającymi się z rozmaitymi rodzajami niepełnosprawności (uczęszczają tam zarówno osoby z upośledzeniem narządów ruchu, jak i z problemami ze słuchem czy wzrokiem), są otwarte i bezpośrednie. A po uroczym spotkaniu w szkole Tomasiakowie zabrali nas na dwa dni do siebie. Byliśmy razem w pięknej Dolinie Roztoki, dziękuję, że mogliśmy spędzić z nimi ten piękny czas.