Po porannym rozśpiewaniu w hotelu zapanował prawdziwy rwetes. Rozpoczęło się rozstawianie instrumentów muzycznych i nagłośnienia. Przygotowując VI edycję i przysłuchując się półfinałowym wykonaniom dwunastki finalistów, twórcy zdecydowali, że w muzycznej warstwie „musi być ostro”. Finał 2010 zdominowały rockowe utwory, zatem nasz Zaczarowany Kameleon zmienił nieco barwę i skład. Mamy nowych muzyków, aranżacje przygotował w tym roku, po raz pierwszy, Tomek Krezymon.
I choć przestronne dotąd wnętrze Sali Konferencyjnej nagle, po rozstawieniu pieców, perkusji, klawiszy, stało się zaskakująco ciasne, trema przed śpiewaniem z dziesięcioosobowym zespołem, była niczym przy tremie przed zajęciami z Anną Dymną. Nawet doświadczone i zaprawione w bojach Zaczarowane Ptaszki, takie jak Łukasz, miały wypieki, gdy śpiewały przed panią profesor Krakowskiej Akademii Teatralnej. Take zajęcia to niezwykle ważna sprawa. Tylko osoba z takim doświadczeniem scenicznym i z taką bezpośredniością jak pani Ania, potrafi zwrócić uwagę na istotne, acz czasem krępujące sprawy, jak ręka, która niekoniecznie powinna dyndać do rytmu, w sytuacji gdy piosenka wymaga skupienia. Potrafi jasno podpowiedzieć, jak podzielić się ze słuchaczem swoimi emocjami. Jak przykuć jego uwagę i nie „puścić” do końca piosenki.
Spotkanie z aktorką rozpoczęło się od wspólnego czytania scenariusza sobotniego koncertu. Każdy dowiedział się jakie zapowiedzi przewidziała dla niego pani Ania i mógł się do nich odnieść. Potem zaczęły się prezentacje konkursowych piosenek. Musimy podkreślić, że ćwiczymy w bardzo międzynarodowym towarzystwie. Do Krakowa przyjechali już nasi goście z Bułgarii – niewidomy gwiazdor muzyki folk z tego dalekiego kraju – Orhan Murad, oraz 16-letni Kris – utalentowany wokalista i kompozytor. Są z nami także Lukas i Sara – laureaci II edycji czeskiego Festivalu Zaczarowanej Pisniczki. Nasze marzenie o międzynarodowej Zaczarowanej Piosence jest coraz bardziej realne!